Wydrukuj tę stronę
czwartek, 16 lipca 2020 10:26

Juniorzy: podsumowanie sezonu 2019/2020

Juniorzy: podsumowanie sezonu 2019/2020 Fot.: PZPS

Trzecie miejsce w województwie i ósme w Polsce – takimi wynikami juniorzy zakończyli sezon 2019/2020, który z powodu pandemii był bardzo nietypowy. Na wyłonienie najlepszych drużyn czekaliśmy aż do lipca, a rozstrzygnięcia w młodszym kategoriach nastąpią dopiero we wrześniu.

O podsumowanie swojej pracy w roli trenera i wyników zespołu poprosiliśmy Mateusza Hesa, który debiutował jako szkoleniowiec zaplecza PGE Skry.

Kiedy ruszyliście z przygotowaniami i jak wyglądał początek sezonu?

- Przygotowania do sezonu rozpoczęliśmy na początku sierpnia. Była to dla mnie nowa grupa osób, więc bardzo dobrze, że miałem więcej czasu na zapoznanie się z nimi. Sezon rozpoczęliśmy wygraną 13 października meczem z Ozorkowem. W drugim meczu lepsza okazała się drużyna z Tomasza. Kolejne spotkania w lidze juniora przebiegały z różnym skutkiem, ale to głównie dlatego, że w sobotę graliśmy trzecią ligę. Tam też chciałem zagrać w miarę najsilniejszym składem, dlatego na niedzielne poranne spotkania brakowało już trochę siły. Dodatkowo drużyna zdecydowanie lepiej prezentowała się na meczach popołudniowych/wieczornym, niż na porannych.

W rundzie zasadniczej przegraliście tylko trzy mecze i przed finałem województwa byliście upatrywani w roli faworytów.

- Po rundzie zasadniczej klasyfikowaliśmy się na drugiej pozycji. Finał rozpoczęliśmy bardzo dobrze – 3:0 z Lechią. Drugi mecz 3:2 z Wifamą i w ostatnim spotkaniu przyszło się zmierzyć z Ozorkowem, który poprzedniego dnia wygrał z Tomaszowem przegrywając już 1:2 i 18:24. Na tej „fali optymizmu” zagrali też z nami. Mieliśmy szanse w pierwszym i drugim secie, których nie wykorzystaliśmy; nie potrafiliśmy zatrzymać Bzury blokiem i ostatecznie przegrana 0:3 i brak szans na mistrzostwo. Trzecie miejsce dało nam paradoksalnie lepsze rozstawienie w dalszych rozgrywkach – Wifama wychodzą z drugiej pozycji trafiła na Jastrzębie i Bydgoszcz, dwa mocne zespoły. To, że zajęliśmy trzecie miejsce patrząc na całokształt i wybiegając w przyszłość, sprawiło że ta droga była dużo prostsza. Wychodząc z pierwszego miejsca też byłoby oczywiście dużo prościej. Dlatego szkoda, że nie udało się zdobyć mistrzostwa województwa i traktujemy to jako swoją porażkę, ale patrząc z perspektywy czasu, ten brak tytułu boli mniej.

Dobrego rozstawienia w ćwierćfinale nie mogliście nie wykorzystać…

- W ćwierćfinale rozgrywanym w Poznaniu wygraliśmy wszystkie swoje mecze. Pierwszy mecz z teoretycznie słabszą drużyną z Nakła, poranna godzina spotkania nam nie sprzyjała (śmiech). Spotkanie rozstrzygnęło się w tie-breaku na naszą korzyść. Potem graliśmy z gospodarzem, najmocniejszą drużyną turnieju. Siatkarze z Poznania spodziewali się chyba podobnego poziomu z naszej strony, jaki zaprezentowaliśmy dzień wcześniej. Na szczęście my zagraliśmy już tak, jak na treningach i wygraliśmy 3:1. Aczkolwiek w ostatnim secie było gorąco, bo mieliśmy ogromną przewagę, którą roztrwoniliśmy. Później Poznań miał sporą przewagę nad nami i ostatecznie po dobrych zagrywkach Filipka wygrywamy i meldujemy się w dalszej fazie turnieju z jednym zwycięstwem nad Poznaniem i do awansu brakuje już tylko jednej wygranej. 3:0 z Krosnem i 3:1 z Zieloną górą klasyfikuje nas na pierwszym miejscu.

Bardzo dobry turniej w Waszym wykonaniu i chyba znowu podczas losowania grup półfinałowych szczęście Was nie opuściło.

Kolejne szczęśliwe, według mnie, losowanie. Chociaż nie można powiedzieć o słabych zespołach, bo na tym etapie takich drużyn już nie ma. Turniej rozpoczęliśmy bardzo dobrze, bo od wygranej 3:0 z Kędzierzynem. Wygrana dzień później z Krakowem dawała nam już awans do finału. Mecz był bardzo zacięty, żadna drużyna nie odstawała. W tie-breaku w końcu udało się ich zatrzymać blokiem. Niedzielne spotkanie z Częstochową o rozstawienie w finałach i ewentualnie słabszą grupą – teraz już wiemy, że opłacało się wygrać, bo z drugiego miejsca trafiliśmy na późniejszego mistrza i wicemistrza w pierwszych dwóch meczach i to nam zamknęło drogę do dalszej fazy rozgrywek. Dlatego żałuję, że na mecz półfinałowy z Częstochową nie wyszliśmy tak samo skoncentrowani jak na dwa pierwsze.

Czyli można powiedzieć, że cel, jakim był awans do finału, udało się zrealizować.

Na początku sezonu realnym celem był awans do finału mistrzostw Polski. Po osiągnięciu tego założenia wszyscy byli zadowoleni i cieszyliśmy się, że się udało i kolejny rok z rzędu jesteśmy w najlepszej ósemce. Jechaliśmy do Dębicy z bardzo dobrym nastawieniem. Nikt tam nie jedzie po 5 czy ostatnie miejsce, byłoby to niezgodne z duchem sportu. Turniej pokazał, że gdybyśmy zagrali tak samo dobrze jak na sparingach przed zawodami albo z podobną dyspozycją, jaką prezentowaliśmy w marcu, to moglibyśmy wygrać dwa pierwsze mecze i grać o wyższe cele. Gra polegała na tym, żeby grać odważnie i nie bać się – czy to bloku, czy zagrywki przeciwnika. Im ktoś grał odważniej, tym więcej zyskiwał. Jeśli ktoś grał zapobiegawczo i wstrzymywał rękę, to to nie przynosiło skutku.

Podczas każdego turnieju bardzo ważny jest pierwszy mecz, każdy chce dobrze „wejść” w zawody. Wy zagraliście, jak się później okazało, z tegorocznym mistrzem.

W finale zagraliśmy pierwszy mecz z tegorocznym mistrzem, ale MOS nie zagrał tego spotkania jak mistrz i inauguracyjny set mogliśmy wygrać – siatkarze Copa popełnili 12 błędów własnych, my 7. Mieliśmy swoje szansę, piłkę na 24:23. Na drugiego seta wychodzimy z takim samym nastawieniem, nasza gra układa się do pewnego momentu dobrze. W okolicach 17 punktu rozpoczyna się seria naszych niewymuszonych błędów i tymi błędami zakończyliśmy tę partię. Ostatni set rozpoczął się podobnie jak końcówka drugiego, nasze błędy się namnożyły, drużyna zgasła i już tylko czekała, żeby go szybko skończyć. Wynik jaki był, wszyscy wiemy. Najbardziej nie mogę przeboleć tego, że za szybko traciliśmy chęć do gry. Wiadomo, że ten set nie był do wygrania przy stanie 5:15, ale mogliśmy ten wynik poprawić, a przegrać do 8 to po prostu wstyd. Takie sety nie powinny się zdarzać na żadnym poziomie.

Drugi mecz z drużyną, która typowana była na faworyta.

Z Jastrzębiem pierwszy set obiecujący, przewaga 16:12, którą niestety szybko tracimy. Z mocniejszym rywalem jeśli gra się na styku, to w końcówkach będzie bardzo ciężko i tak też było – przegrywamy znowu do 23. Kolejny set wyglądał bardzo podobnie do drugiego seta z MOSem. Trzeci znowu bardzo podobnie jak dzień wcześniej, tylko tym razem my potrafiliśmy się zmobilizować – akcje zaczęły wychodzić, odważnie atakowaliśmy i zagrywaliśmy. Stan po 18 i kilka naszych pomyłek, głównie na zagrywce. Na takim poziomie nie można robić takich błędów.

W piątek i sobotę pozostała już walka o jak najwyższą pozycję poza podium.

Mecz z Rzeszowem – znowu pierwszy set przegrany do 23, drugi udaje się wygrać. Kolejne dwa padają łupem Rzeszowian. Spotkanie bez historii. Chcieliśmy je wygrać, niestety nie trzymaliśmy się założeń taktycznych. Ostatni mecz z Olsztynem przegrany w tie-breaku, akademicy zagrali minimalnie lepiej od nas.

Jak myślisz, czego zabrakło, żebyście mogli zaprezentować się lepiej w turnieju?

Myślę, że zabrakło lidera. Tak jak pokazuje turniej, liderem w MOSie był Gomułka, który zdobył 30 – 40 punktów w meczu; kończył 50% piłek niezależnie od tego, jaka była piłka, czy jaki był stan meczu. Można było na niego liczyć, on zdobywał znaczną większość punktów, a reszta robiła wszystko, żeby on te punkty zdobywał. Podobnie było w Jastrzębiu, punkty zdobywali przyjmujący i atakujący, głównie ten drugi. On ciągną grę, zdobywał punkty z trudnych piłek z bardzo dużą skutecznością. Taki zawodnik to skarb. To samo w Częstochowie – Przemek Kupka, w Gdańsku Jakub Czerwiński. U nas większość piłek dostawał Hubert Klat, ale ten rozkład, jeżeli chodzi o atak, był chyba najbardziej zbilansowany. Graliśmy środkiem, prawym i lewym skrzydłem, ale żadna indywidualność nie okazała się na tyle silna, żeby wziąć ciężar na swoje barki i te kluczowe momenty rozstrzygać na swoją korzyść.

EKS Skra Bełchatów w sezonie 2019/2020: Jakub Rylski, Szymon Ćwikliński, Szymon Pietrzak, Dawid Piechota, Aleksander Antosiewicz, Maksymilian Werpachowski, Paweł Górski, Jakub Chaber, Dawid Filipek, Wiktor Kołtunowicz, Adam Kostrzębski, Tymoteusz Zadeberny, Bartosz Holka, Bartłomiej Ciuruś, Kacper Węglarski, Kajetan Troska. Trener: Matuesz Hes. Kierownik drużyny: Artur Surgut.

Mecze w rundzie zasadniczej:
13.10.2019 EKS Skra Bełchatów – MKS Bzura Ozorków 3:1 (25:19, 20:25, 25:17, 25:15)
20.10.2019 KS Lechia 1923 Tomaszów Mazowiecki II – EKS Skra Bełchatów 3:1 (25:23, 16:25, 25:15, 25:23
27.10.2019 EKS Skra Bełchatów – KS Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:0 (25:22, 25:17, 25:11)
10.11.2019 KS Wifama Łódź – EKS Skra Bełchatów 3:2 (18:25, 25:18, 25:15, 15:25, 15:13)
24.11.2019 MKS Bzura Ozorków – EKS Skra Bełchatów 0:3 (15:25, 18:25, 12:25)
8.12.2019 EKS Skra Bełchatów – KS Lechia 1923 Tomaszów Mazowiecki II 1:3 (16:25, 15:25, 25:19, 21:25)
15.12.2019 KS Lechia 1923 Tomaszów Mazowiecki – EKS Skra Bełchatów 0:3 (22:25, 21:25, 15:25)
5.01.2019 EKS Skra Bełchatów – KS Wifama Łódź 3:1 (25:20, 22:25, 25:22, 25:21)

Klasyfikacja końcowa rozgrywek wojewódzkich juniorów po rundzie zasadniczej:
1. KS Wifama Łódź (20, 22:8)
2. EKS Skra Bełchatów (16, 19:11)
3. KS Lechia 1923 Tomaszów Mazowiecki II (14, 18:14)
4. KS Lechia 1923 Tomaszów Mazowiecki (10, 12:17)
5. MKS Bzura Ozorków (0, 3:24)

Komplet wyników turnieju finałowego o mistrzostwo województwa łódzkiego:
KS Wifama Łódź – MKS Bzura Ozorków 3:1 (25:21, 19:25, 25:22, 25:18)
EKS Skra Bełchatów – KS Lechia 1923 Tomaszów Mazowiecki 3:0 (25:23, 25:23, 25:19)
MKS Bzura Ozorków – KS Lechia 1923 Tomaszów Mazowiecki 3:2 (19:25, 25:16, 23:25, 26:24, 15:3)
KS Wifama Łódź – EKS Skra Bełchatów 2:3 (22:25, 25:18, 25:19, 20:25, 7:15)
EKS Skra Bełchatów – MKS Bzura Ozorków 0:3 (24:26, 31:33, 18:25)
KS Lechia 1923 Tomaszów Mazowiecki – KS Wifama Łódź 2:3 (21:25, 22:25, 29:27, 25:23, 14:16)

Klasyfikacja końcowa turnieju finałowego o mistrzostwo województwa łódzkiego:
1. MKS Bzura Ozorków
2. KS Wifama Łódź
3. EKS Skra Bełchatów
4. KS Lechia 1923 Tomaszów Mazowiecki

Wyróżnienia dla najlepszych zawodników turnieju finałowego o mistrzostwo województwa łódzkiego:
MKS Bzura Ozorków – Jakub Kurowski
KS Wifama Łódź – Kacper Jędrasik
EKS Skra Bełchatów – Aleksander Antosiewicz
KS Lechia 1923 Tomaszów Mazowiecki – Bartosz Kwiatkowski

Komplet wyników Turnieju Ćwierćfinałowego o Mistrzostwo Polski Juniorów, Poznań (grupa VIII):
Enea Energetyk Poznań – NTS Trójka Nakło 3:0 (25:13, 25:20, 25:19
NTS Trójka Nakło – EKS Skra Bełchatów 2:3 (19:25, 27:25, 14:25, 25:22, 13:15)
EKS Skra Bełchatów – Enea Energetyk Poznań 3:1 (25:18, 25:20, 18:25, 26:24)
SMS Wybicki Kielce – UKS 13 LO Zielona Góra 1:3 (25:23, 19:25, 18:25, 21:25)
UKS 13 LO Zielona Góra – Karpaty MOSiR Krosno 3:0 (25:15, 25:21, 25:15)
Karpaty MOSiR Krosno – SMS Wybicki Kielce 3:1 (25:20, 26:24, 24:26, 25:22)
mecz o 5. miejsce: NTS Trójka Nakło – SMS Wybicki Kielce 3:0
EKS Skra Bełchatów – Karpaty MOSiR Krosno 3:0 (25:19, 25:19, 25:11)
UKS 13 LO Zielona Góra – Enea Energetyk Poznań 0:3
Enea Energetyk Poznań – Karpaty MOSiR Krosno 3:0
EKS Skra Bełchatów – UKS 13 LO Zielona Góra 3:1 (24:26, 25:20, 25:18, 25:21)

Klasyfikacja końcowa turnieju:
1. EKS Skra Bełchatów – awans do półfinału MP              
2. Enea Energetyk Poznań – awans do półfinału MP
3. UKS 13 LO Zielona Góra
4. Karpaty MOSiR Krosno
5. NTS Trójka Nakło
6. SMS Wybicki Kielce

Nagrody indywidualne:
MVP turnieju – Hubert Klat
Najlepszy środkowy – Aleksander Antosiewicz
Najlepszy rozgrywający – Dawid Filipek

MVP poszczególnych spotkań:
Trójka Nakło – Dawid Filipek
Energetyk Poznań – Hubert Klat
Karpaty Krosno – Adam Kostrzębski
Trzynastka Zielona Góra – Aleksander Antosiewicz

Komplet wyników Turnieju Półfinałowego o Mistrzostwo Polski Juniorów w Piłce Siatkowej (grupa III)
Hemarpol Norwid Częstochowa – UKS Sparta AGH Kraków 3:0 (25:15, 25:13, 25:16)
MMKS Kędzierzyn-Koźle – EKS Skra Bełchatów 0:3 (19:25, 23:25, 32:34)
UKS Sparta AGH Kraków – EKS Skra Bełchatów 2:3 (18:25, 25:21, 22:25, 25:21, 11:15)
Hemarpol Norwid Częstochowa – MMKS Kędzierzyn-Koźle 3:0 (25:22, 25:19, 25:14)
MMKS Kędzierzyn-Koźle – UKS Sparta AGH Kraków 0:3 (16:25, 22:25, 21:25)
EKS Skra Bełchatów – Hemarpol Norwid Częstochowa 1:3 (23:25, 25:21, 22:25, 21:25)

Klasyfikacja końcowa turnieju:
1. Hemarpol Norwid Częstochowa – awans do finału MP
2. EKS Skra Bełchatów – awans do finału MP
3. UKS Sparta AGH Kraków
4. MMKS Kędzierzyn-Koźle

Komplet wyników Mistrzostw Polski Juniorów Dębica 2020:
Hemarpol Norwid Częstochowa – AZS UWM Olsztyn 3:2 (25:21, 18:25, 17:25, 25:15, 15:11)
Trefl Gdańsk – Eco-Team AZS Soelzle Częstochowa 3:0 (25:17, 25:20, 25:19)
UMKS MOS Wola Warszawa – EKS Skra Bełchatów 3:0 (25:23, 25:19, 25:8)
AKS V LO Rzeszów – Jastrzębski Węgiel 0:3 (20:25, 22:25, 20:25)
AZS UWM Olsztyn – Eco-Team AZS Soelzle Częstochowa 2:3 (18:25, 25:21, 25:19, 19:25, 9:15)
Hemarpol Norwid Częstochowa – Trefl Gdańsk 3:2 (25:23, 25:16, 21:25, 9:25, 15:10)
EKS Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 0:3 (23:25, 18:25, 21:25)
UMKS MOS Wola Warszawa – AKS V LO Rzeszów 3:1 (19:25, 25:18, 25:16, 25:15)
Trefl Gdańsk – AZS UWM Olsztyn 3:1 (25:18, 25:27, 25:15, 25:15)
Eco-Team AZS Soelzle Częstochowa – Hemarpol Norwid Częstochowa 3:0 (25:21, 25:22, 25:18)
AKS V LO Rzeszów – EKS Skra Bełchatów 3:1 (25:23, 21:25, 25:19, 25:17)
Jastrzębski Węgiel – UMKS MOS Wola Warszawa 3:1 (25:20, 25:19, 23:25, 25:21)
mecz o VII. miejsce: AZS UWM Olsztyn – EKS Skra Bełchatów 3:2 (25:11, 23:25, 25:21, 20:25, 15:9)
mecz o V. miejsce: Hemarpol Norwid Częstochowa – AKS V LO Rzeszów 1:3 (25:23, 22:25, 22:25, 20:25)
I półfinał: Trefl Gdańsk – UMKS MOS Wola Warszawa 2:3 (21:25, 25:17, 15:25, 25:23, 14:16)
II półfinał: Jastrzębski Węgiel – AZS Częstochowa 3:2 (25:23, 23:25, 26:28, 25:16, 15:13)
mecz o III miejsce: Trefl Gdańsk – Eco-Team AZS Soelzle Częstochowa 3:1 (25:17, 13:25, 25:21, 25:18)
mecz o I miejsce: UMKS MOS Wola Warszawa – Jastrzębski Węgiel 3:2 (23:25, 25:19, 24:26, 25:22, 15:13)

Klasyfikacja końcowa Mistrzostw Polski Juniorów Dębica 2020:
1. UMKS MOS Wola Warszawa
2. Jastrzębski Węgiel
3. Trefl Gdańsk
4. Eco-Team AZS Stoelzle Częstochowa
5. AKS V LO Rzeszów
6. Hemarpol Norwid Częstochowa
7. AZS UWM Olsztyn
8. EKS Skra Bełchatów

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Czytany 110 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 16 lipca 2020 10:30